Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu lubi obejrzeć dobry serial lub film. Najczęściej wybierając zagraniczne produkcje stawiamy na lektora lub dubbing. A gdyby tak połączyć przyjemne z pożytecznym i czas spędzony na oglądanie poświęcić jednocześnie na naukę języka angielskiego?

Zamiast lektora – nauka z serialem w tle

Najważniejsza w nauce poprzez zabawę jest przyjemność. Oglądanie serialu lub filmu z gatunku, którego nie lubimy, lub który nie jest ciekawy, na nic się nie zda. Kolejna rzecz to oczywiście wybór seriali, dostępnych z nami. Ten prezentuje się całkiem nieźle. Początkujący mogą pokusić się na najnowszą produkcję Chilling adeventures of Sabrina, Grę o tron lub Przyjaciół.

Pierwsze i ostatnie to lekkie seriale, w których dokładnie słychać nie tylko akcent, ale i wymowę, więc z łatwością zaczniesz przyswajać konstruowanie zdań i prawidłowe ich wypowiadania. Pamiętaj również o kreskówkach i bajkach. Jeśli dopiero raczkujesz, te będą najlepsze, by przełamać barierę i zapoznać się z podstawami języka.

YouTube nie tylko dla rozrywki

Kolejna, tym razem bezpłatna opcja nauki angielskiego przez zabawę, to oczywiście YouTube. Na tym serwisie znajdziemy szereg naprawdę ciekawych kanałów anglojęzycznych. Wybór jest ogromny. Od codziennych vlogów, lajfstajlu i kosmetyków po relacje z podróży, filmy dokumentalne lub stare klasyki kina, która są dostępne bezpłatnie na tej platformie. W większości z nich, istnieje możliwość włączenia napisów. Ten sposób dedykowany jest szczególnie osobom, które już trochę znają angielskie, są na poziomie B1 lub B2 i chcą pogłębiać swoją wiedzę oraz umiejętności.

Dla opornych – żeby motywacja nie poszła w las

Gdy jednak nie mamy czasu lub ochoty na taki sposób nauki angielskiego, najlepszym rozwiązaniem będzie zapisanie się na nowoczesny kurs językowy. Dzięki niemu dowiemy się, jak prawidłowo mówić, konstruować zdania, używać gramatyki i przede wszystkim wymawiać poszczególne słówka. Koniecznie zobacz co oferuje callan Częstochowa http://tarkowski.edu.pl/.