Okazuje się, że już co drugi Polak posiada jakiś kredyt. Banki komercyjne działające na terenie naszego kraju oferują nam rozmaite produkty, dzięki którym możemy otrzymać finansowe wsparcie na konkretny cel. Kredyty samochodowe, hipoteczne, a może te na dowolny cel? Wybierać możemy do woli.

Wartość naszych kredytów

Średnie zadłużenie każdego Polaka to jakieś 38 000 złotych. Jeśli pod uwagę weźmiemy kredyty hipoteczne, to najczęściej zaciągamy je na kwotę blisko 200 000 złotych. Właśnie taka jest wartość zobowiązania kredytowego, na które najczęściej decydują się Polacy.

Okazuje się, że zarówno kredyty na dowolny cel, jak i kredyty celowe, takie jak na przykład kredyty samochodowe, to najczęściej zaciągane zewnętrzne wsparcie finansowe. Nic w tym zresztą dziwnego, bo statystycznego „Kowalskiego” nie stać na zaspokojenie swoich życiowych potrzeb. Tylko co drugi Polak posiada jakiekolwiek oszczędności. Nie są one jednak wysokie, bo wynoszą średnio 4 000 złotych. To niewiele, kiedy uwagę zwrócimy na nasze inwestycje.

Kredyty samochodowe, a może na remont? Jakie są najpopularniejsze?

Najczęściej zaciągamy kredyty na dowolny cel. Te cieszą się ogromną popularnością, bowiem banki dają w ich przypadku zupełną dowolność w wydatkowaniu. Instytucje zupełnie nie ingerują w cel zaciągania takiego zobowiązania ani nie kontrolują zakupów. Kredytobiorca może więc przeznaczyć środki na zakup samochodu, remont, wyprawkę szkolną albo spłatę innych zadłużeń.

Nie mniejszym zainteresowaniem cieszą się kredyty celowe. To takie, które zakładają inwestycję w konkretny cel. Zaciągamy więc kredyty samochodowe, by nabyć nowe auto, kredyty na remont, by odnowić mieszkanie albo kredyty hipoteczne, by kupić nieruchomość. Tego rodzaju zobowiązania są nieco tańsze, bo właśnie ograniczone koniecznością wykazania dowodu zakupu określonego celu, który zresztą staje się dodatkowym zabezpieczeniem w sytuacji ewentualnej niewypłacalności kredytobiorcy.

Spłata kredytów według Polaków

Co ciekawe, Polacy rzadko stają się niewypłacalnymi dłużnikami. Patrząc na wszystkich mieszkańców europy, możemy być z siebie dumni. Długi nadal są dla nas powodem do wielkiego wstydu, więc wszystkie zobowiązania staramy się regulować terminowo, zgodnie z harmonogramem spłat.

W odróżnieniu od Niemców czy Holendrów o wiele rzadziej wpadamy też w pętle zadłużenie. Nie zaciągamy tak często kredytów, by spłacić te wzięte w przeszłości. I chociaż nasza sytuacja jest o wiele gorsza, to zachowujemy płynność środków w naszym budżecie. Mamy też coraz większą świadomość finansową i coraz rozsądniej podejmujemy decyzję o rozpoczęciu współpracy z bankami.

Co na to banki?

Międzynarodowe banki, które działają również na terenie Polski, potwierdzają, że polski kredytobiorca może być wzorem do naśladowania. Coraz lepsza sytuacja finansowa naszych rodaków i odpowiednia wiarygodność sprawia, że instytucje tego rodzaju proponują nam coraz korzystniejsze warunki zaciągania kredytów.